Czy zwiększyła się wśród Państwa świadomość dotycząca możliwości korzystania z działań współfinansowanych z EFS na rzecz poprawy adaptacyjności do potrzeb rynku pracy?
aby zagłosować kliknij odpowiedź
oddane głosy: 79
Biuro projektu
Media Regionalne
Sp. z o.o.
II Oddział
w Bydgoszczy,
ul. Zamoyskiego 2
85-063 Bydgoszcz
tel. 52 326-31-13
fax 52 321-08-03
www.pomorska.pl
O  N A S
L I N K I

Pracodawcy zwalniający osoby po 50-tce, tylko ze względu na wiek, popełniają błąd. Dojrzały pracownik spaja zespół i doradza młodszym

Rozmowa z Maciejem Stobrawą psychologiem z Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej.

- Osoby po 50-tce są jeszcze komuś potrzebne?


- Oczywiście! Pracodawca buduje w firmie zespoły do wykonania konkretnych zadań. I osoba dojrzała spaja taki zespół. Dla młodszych pracowników ten dojrzały nie jest zagrożeniem. Nie uczestniczy w tzw. wyścigu szczurów. Nie zależy mu na tytułach i sławie, tylko na uznaniu i szacunku. Także na docenieniu i dowartościowaniu jego kompetencji. Dojrzały jest najlepszą profilaktyką na wypalenie zawodowe zespołu. Mówi młodszym: daj sobie spokój, odpuść, nie to jest najważniejsze w życiu.

- Czyli nie jest to ktoś stojący wyżej w hierarchii służbowej, tylko bardziej doświadczony kolega, który życzliwie radzi: wrzuć, młody, na luz.

- Przystopuj, przyhamuj, przytrzymaj język za zębami. Nie idź na hurra. On jak ojciec i matka z dystansu podpowie: a co ty się synek, tak wyrywasz do przodu?! Żeby dojrzały tak działał - musi mieć solidny fundament. Osobiste życie takiej osoby opiera się na świadomych wyborach. Dojrzały to osoba kompetentna w zawiadywaniu swoim życiem. Nawet jak w życiu wydarzają się tragedie, to on potrafi spojrzeć na wszystko z dystansu, dokonać bolesnego wyboru, a nie przypadkowo rzucać się na różne tematy. Ma wewnętrzny kręgosłup na tyle silny, że poradzi sobie i przystosuje się do sytuacji.

- To jest również osiągnięcie dojrzałego wieku?

- Cały potencjał życiowy człowieka składa się na puentę. Jeśli jest nią śmierć, to ważny jest rachunek naszego życia, sposób, w jaki z niego odejdziemy. Każdy chce, żeby ten rachunek był dobry. Dlatego staramy się najlepiej korzystać z naszych zasobów: z doświadczenia, umiejętności, z wsparcia. Im jesteśmy starsi, tym lepiej wiemy również, że czasem - w naszych rozmowach wewnętrznych - przekłamujemy niektóre sprawy. W dojrzałym człowieku jest plastyczność i dążenie do tego, żeby bilans był dodatni. Taka osoba w zespole potrafi spojrzeć na różne sprawy z innej perspektywy. Powie młodemu: wiem, że rodzi ci się dziecko i masz ciężko, dlatego radzę ci, żebyś częścią obowiązków z kimś się podzielił. I mówi to nie z pozycji rywala, który czyha na stanowisko, ale życzliwego i starszego kolegi. Czasami - nawet intuicyjnie - dojrzały potrafi reagować w sytuacjach kryzysowych w firmie. Wie, jak rozładować konflikt. W napiętej sytuacji nie musi być grupowym błaznem, tylko spokojnym Stańczykiem. On potrafi rozładować lub ukierunkować sytuację. Bo dojrzały potrafi użyć swojego doświadczenia w różny sposób. Dlatego wyrównanie wiekowe zespołu powinno być dla pracodawcy lepsze niż wiecznie młody zespół, którzy co pewien czas wypala się i odchodzi. Starszy jest bardziej lojalny, stabilny. Stałość to również wartość.

- Nie dla młodych. Z badań wynika, że oni co chwilę zmieniają pracę.

- Takie jest ich prawo. Natomiast starszy człowiek jest potrzebny jako punkt odniesienia.

- A starszy, dojrzały nie jest czasem zagrożeniem dla pracodawcy? Dojrzały na podstawie własnego doświadczenia i mądrości ocenia, czy sprawy w firmie idą w dobrym kierunku. Jak w złym, to może wytknąć to pracodawcy. A to już się nie będzie podobało.

- Dojrzały zobaczy mankamenty swojego szefa, ale jego wewnętrzny wybór - pomimo tego, że szef nie jest idealny - zadecyduje o pozostaniu w firmie. Przecież dojrzały też nie jest idealny i o tym wie. Tym mogą nasiąkać młodsi pracownicy. Starsi w pracy zawsze są sumienni, bardziej skrupulatni, ponieważ chcą wykazać swoją przydatność. Dojrzali są świadomi upływu czasu, tracenia zdolności manualnych i percepcyjnych. Coś mogą robić wolniej, ale dokładniej. Młodzi chcą dużo i wyrabiać się ze wszystkim, a przykład starszego podpowiada im, że lepiej brać na siebie jedną sprawę i zrobić ją rzetelniej i dokładniej.

- Dlaczego tak często pracodawcy zwalniają ludzi po 50-tce?

- Wydaje mi się, że jest to patrzenie krótkowzroczne, nastawione na szybki zysk. Wyeksploatuje się młodych i cześć. Pracodawcy wiedzą też, że starsi pracują wolniej, są mniej wydajni. Natomiast uważam, że dla stabilności pracy zespołu dojrzali są bardzo istotni. Liczą się w planowaniu długoterminowym. Minusem może być to, że - teoretycznie - w takim wieku o wiele częściej, pojawiają się choroby.

- Natomiast praktycznie można powiedzieć, że 50 plus to osoby, które mają już odchowane dzieci i mocniej zaangażują się w wykonywaną pracę.

- Także o wiele mocniej mogą identyfikować się z firmą, racja. Będą wdzięczny firmie, że ktoś docenia jego pracę i umiejętności. Ich dojrzałość. Ale pracodawca w zupełnie inny sposób powinien rekrutować takich ludzi do pracy. Powinien szukać tych, którzy potrafią obudzić w sobie motywację i chęć do pracy.

- Ponieważ w tym wieku ludzie tęsknią już za odpoczynkiem?

- Erikson, twórca teorii osobowości opisał kryzysy życiowe człowieka. W wieku średnim (od 40 do 64 roku życia) podstawowym dylematem rozwoju człowieka jest odpowiedź na proste pytanie: czy nadal chcę być produktywnym czy marzę o stagnacji, o "odcinaniu kuponów". Z mojego - psychologicznego punktu widzenia każdy jest produktywny, tylko nie każdy potrafi to w sobie uruchomić.

Rozmawiał Roman Laudański
roman.laudanski@pomorska.pl
tel. 52 32 63 125

komentarze (1)

Maciej Stobrawa: - Każdy jest produktywny, tylko nie każdy potrafi to w sobie uruchomić.

< wstecz

Dodaj do ulubionych       |       Mapa serwisu
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
powered by netadmin 6.40